Wiedza i Życie 07/2014
W numerze m.in.:
Kosmos
(Biało)czerwona planeta; Wiesław B. Pietrzak
Elektronika
Krzemowi giganci; Andrzej Janikowski
Motoryzacja
Kierowca idzie spać; Dariusz Dobosz
Geologia mityczna
Gdy żywioły były bogami; Andrzej Hołdys
Historia
Utrata Smoleńska; Jerzy Besala  

Termity, choć są praktycznie ślepe, potrafią budować prawdziwie imponujące konstrukcje –  mistrzowskie pod względem inżynieryjnym.

Irytujesz się, kiedy twój sprzęt psuje się zaraz po upływie gwarancji? Zwykle zganiasz to na pecha i tłumaczysz sobie, że musiał trafić ci się kiepski egzemplarz. A co jeśli producent celowo uszkodził swój produkt tylko po to, byś kupił nowy?

Zamożny biznesmen w średnim wieku nigdy nie interesował się wojskiem, najwyżej jako dziecko bawił się żołnierzykami. Dlaczego pewnego dnia postanawia zobaczyć wojnę z bliska i przeżyć męską przygodę na linii frontu?

Elektrowstrząsy? – rażenie prądem, barbarzyństwo, dawno zarzucony sposób leczenia chorób psychicznych – to pierwsze skojarzenia. Nic bardziej błędnego. Okazuje się...

Aktualne numery
02/2017
01/2017
Kalendarium
Luty
22
W 1966 r. z kosmodromu w Bajkonurze wystrzelono biosatelitę z psami Wietierokiem i Ugolokiem
Warto przeczytać
Grafika komputerowa zazwyczaj kojarzy się z wyretuszowanymi zdjęciami modeli i modelek. W rzeczywistości daje nam o wiele większe możliwości.
Piksele, wektory i inne stwory to wprowadzenie do grafiki komputerowej dla dzieci i nie tylko.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Bartosz Nowacki | dodano: 2012-06-13
Białe złoto

Przez tysiące lat sól odgrywała ogromną rolę w gospodarce, polityce, a nawet wierzeniach religijnych. Była symbolem bogactwa. Wiedza o znaczeniu soli w pradziejach opiera się głównie na badaniach miejsc wydobywania lub pozyskiwania.

Bez soli, zwanej białym złotem, nie mogły się obejść żadne pradziejowe społeczności rolnicze. Sól kuchenna, czyli chlorek sodu, jest bowiem niezbędnym składnikiem diety - pełniąc ważną funkcję w procesie trawienia i oddychania - a organizm ludzki nie jest w stanie wytworzyć go samodzielnie. Dopóki ludzie jedli głównie mięso upolowanych zwierząt, to z niego czerpali niezbędne do życia dawki soli. Od neolitu, gdy zaczęto uprawiać rośliny i to one stały się podstawowym pokarmem, ludzie zaczęli odczuwać deficyt soli, ponieważ dieta roślinna jest uboga w chlorek sodu. Zdobywanie soli z innych źródeł stało się koniecznością. Poza tym do czasów współczesnych solenie stanowiło główną metodę konserwowania żywności. Dlatego co najmniej od początków neolitu stale poszukiwano miejsc występowania soli, handlowano nią, a nawet toczono o nią wojny.

Choć złoża lub źródła soli występują w przyrodzie powszechnie, zdajemy sobie z tego sprawę dopiero od niedawna. W pradziejach ludzie wykorzystywali tylko łatwo dostępne lub bogate źródła soli, których eksploatacja gwarantowała duże korzyści. Miejsca takie urastały do rangi centrów gospodarczych, a nawet ośrodków rozwoju rzemiosła i dalekosiężnego handlu. Sugerują to m.in. wyniki badań europejskich stanowisk, na których wydobywano lub wytwarzano sól.

W Europie minerał ten pozyskiwano w wielu miejscach na różne sposoby - przez odparowywanie wody morskiej, warzenie solanek (naturalnych wód zawierających dużo soli) oraz górniczą eksploatację pokładów soli kamiennej. Świadectwem niegdyś wielkiego znaczenia soli są niemieckie nazwy miejscowości (np. Halle, Saale, Hallstatt, Hallein, Salzburg) zawierające przedrostki Salz-, Hall-, Sel-, które można tłumaczyć jako "solny". Słowo hall, czyli "salina", ma rodowód celtycki, a występowanie nazw miejscowości o tym źródłosłowie nie ogranicza się tylko do terenów Niemiec. Spotyka się je w wielu znanych od pradziejów rejonach bogatych w źródła solankowe lub złoża soli. Przykładem jest m.in. miasto Halicz nad Dniestrem na Ukrainie, wokół którego od średniowiecza eksploatowano tzw. żupy ruskie.

Smak morza

itr wody morskiej zawiera około 35 g soli. W dogodnych warunkach woda morska paruje i pozostawia osad kryształków soli. Naturalne odparowywanie wody morskiej na słońcu jest zatem najłatwiejszym i najtańszym sposobem uzyskiwania soli. Mieszkańcy wybrzeży Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Afryki już w starożytności zrozumieli to zjawisko i w niektórych rejonach z produkcji soli uczynili sposób na życie.

Rzymianie już w VII wieku p.n.e. założyli własne saliny w Ostii, u ujścia Tybru. Wykopywali płytki staw, napełniali go wodą morską, a gdy pod wpływem słońca wyparowała, zbierali osiadłą na dnie sól. By wygodnie transportować ją do Rzymu i dalej w głąb lądu, zbudowano pierwszą wielką drogę rzymską - Via Salaria. Problem zaopatrzenia w ten minerał nabierał znaczenia w miarę rozrastania się rzymskiego imperium. Sól była potrzebna nie tylko ludności, lecz także armii. Niekiedy rzymskim żołnierzom płacono solą (łac. sal), co przypuszczalnie tłumaczy francuskie salaire czy angielskie salary, czyli "pensja".

By sprostać olbrzymiemu zapotrzebowaniu na sól w podbitych krajach, Rzymianie zakładali albo rozbudowywali saliny wszędzie tam, gdzie tylko było to możliwe. Budowali je na morskich wybrzeżach, na moczarach, w pobliżu źródeł solankowych i złóż soli kamiennej. Gdy nie było lepszego wyjścia, gotowali wodę morską w wielkich glinianych naczyniach, aż utworzył się w nich gruby osad soli, po czym rozbijali je i zeskrobywali sól.

Najlepszą sól morską uzyskuje się jednak innymi metodami - w miejscach, w których woda morska paruje w promieniach słońca, a równocześnie jest smagana wiatrem. Tak korzystne warunki panują na przykład na francuskim wybrzeżu Atlantyku na południe i na północ od ujścia Loary, m.in. wokół zatoki Bourgneuf. W rejonie tym do odparowywania morskiej soli początkowo wykorzystywano nadmorskie bagna, zalewane świeżą morską wodą podczas silnych przypływów. Po wstępnym odparowaniu, gdy koncentracja soli w wodzie osiągała już odpowiedni poziom, wodę przelewano do płytkich basenów, w których po dalszym odparowywaniu sól krystalizowała na dnie. Gdy baseny całkowicie wyschły albo po wybraniu resztek wody, warstwę kryształków soli zeskrobywano.

Najpóźniej w IX lub X wieku na francuskie wybrzeże Atlantyku dotarła ważna techniczna innowacja - zaczęto budować specjalne systemy sztucznych stawów. Najprawdopodobniej koncepcja unowocześnienia metod wytwarzania soli narodziła się między VI a IX wiekiem w basenie Morza Śródziemnego. Pomysł polegał na tym, by zamiast wlewać wodę morską do jednego sztucznego stawu i czekać, aż pod wpływem promieni słonecznych wyparuje, budować system połączonych ze sobą płytkich zbiorników. Pierwszy, duży otwarty staw był wyposażony w system pomp i śluz, za pomocą których, gdy woda osiągnęła wyższy stopień zasolenia, wpuszczano ją do kolejnego stawu. W drugim stawie woda dalej parowała i z czasem stawała się zagęszczoną solanką, którą przelewano do następnego zbiornika. W tym samym czasie ponownie napełniano świeżą wodą morską pierwszy staw, dzięki czemu proces produkcji soli przebiegał w sposób ciągły. Gdy w ostatnim zbiorniku takiej specyficznej "linii produkcyjnej" solanka uzyskiwała wystarczającą gęstość, na dno zbiornika opadały kryształki soli, które zbierano.

Dzięki wprowadzeniu tej innowacji proces produkcji soli z wody morskiej został znacznie przyspieszony. Na kolejne tak przełomowe unowocześnienie metody produkcji soli trzeba było czekać do XX wieku.

Źródła solankowe

Oprócz wody morskiej bogatym źródłem soli są naturalne wody zawierające duże stężenie chlorku sodu - źródła solankowe. W tym wypadku proces produkcji soli wymaga jednak dostarczania ciepła do odparowania wody. W Europie solanki z reguły ogrzewano ogniem, a zatem produkcja soli wymagała olbrzymich ilości opału - drewna lub torfu. Specjalne sposoby postępowania i rozbudowane instalacje do warzenia soli z solanek były znane już w pradziejach. Niektóre w niemal niezmienionej formie były stosowane aż do średniowiecza.