Wiedza i Życie 01/2008
W numerze m.in.:
Dom przyszłości
Domy, które myślą; Marcin Bieńkowski
Biologia
Nostalgia w genach; Marcin Ryszkiewicz
Popularyzacja
Spotkanie z Einsteinem; Jarosław Chrostowski
Historia
Polskie krucjaty i "krucjaty"; Jerzy Besala
Geologia
Metale specjalnej troski; Andrzej Hołdys
Astrofizyka
Z Czarnej Dziury na Ziemię; Weronika Śliwa
Lotnictwo
Pierwsze rejsy olbrzyma; Jerzy Liwiński
Opaska na oczach staropolskiej Temidy niezbyt szczelnie zasłaniała jej oczy i nie zawsze potrafiła ona sprawiedliwie wyważyć rzucony na jej szalę ludzki los.
Przemierzają miliony lat świetlnych, by uderzyć w ziemską atmosferę i wytworzyć kaskadę miliardów cząstek wtórnych.
Czy istnieje jakiekolwiek naturalne i aktywnie wybierane środowisko życia Homo sapiens, skoro gatunek ten zasiedla praktycznie wszystkie znane obszary lądowe?
Jak w przyszłości będą wyglądać nasze domy, można tylko zgadywać. Na pewno wiele będzie dziać się w nich automatycznie, bo jesteśmy coraz bardziej zabiegani, wymagający i, średnio, coraz starsi.
Aktualne numery
07/2017
06/2017
Kalendarium
Czerwiec
23
W 1868 r. Amerykanin Christopher Sholes opatentował pierwszą zdatną do wykorzystania praktycznego maszynę do pisania.
Warto przeczytać
Grafika komputerowa zazwyczaj kojarzy się z wyretuszowanymi zdjęciami modeli i modelek. W rzeczywistości daje nam o wiele większe możliwości.
Piksele, wektory i inne stwory to wprowadzenie do grafiki komputerowej dla dzieci i nie tylko.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Helen Branswell | dodano: 2012-05-28
Ostatie starcie

Wraz ze zmniejszaniem się liczby porażennych przypadków choroby coraz poważniejszy staje się problem zakażeń poszczepiennych – składnik najpowszechniejszej szczepionki wywołuje obecnie więcej zachorowań na polio niż wirus, przed którym miała ona chronić.

Słońce chyli się ku zachodowi, pogrążając w coraz głębszym cieniu wnętrze kawiarni rozrastającego się kampusu Christian Medical College w hinduskim mieście Vellore. T. Jacob John, pochłonięty bez reszty tematem, bo zajmuje się nim od lat, nie zauważa ani zapadającego mroku, ani gromadzących się komarów. Opowiada o doustnej szczepionce przeciw polio.

Ten drobny, 76-letni mężczyzna, który mówi i porusza się z szybkością nielicującą z jego wiekiem, to jeden z czołowych hinduskich ekspertów do spraw choroby Heinego–Medina (nagminnego porażenia dziecięcego), z wykształcenia pediatra, wirusolog i mikrobiolog. Od dawna krytykuje stosowanie doustnej szczepionki przeciwko polio (OPV – oral polio vaccine), która jest podstawowym środkiem ponad 25-letniej kampanii zwalczania tego schorzenia, często skutkującego trwałym porażeniem, a czasem nawet śmiercią. Szczepionka OPV to świetne narzędzie, niepozbawione jednak wad. Jest niedroga, łatwa w aplikacji (jedna dawka to kilka kropli podawanych na język) i ogromnie przybliżyła nas do chwili całkowitej eradykacji wirusa polio. W styczniu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że od roku nie doszło w Indiach do żadnego naturalnego zakażenia zarazkiem. Jednak kampania szczepień musi być bardzo starannie przeprowadzona, w przeciwnym razie dalsze stosowanie OPV, przynajmniej w jej obecnej postaci, może – paradoksalnie – podtrzymać występowanie choroby na świecie.

John wyjaśnia reporterowi, jaki problem wywołuje jeden ze składników OPV – szczepionki, która bazuje na żywych, lecz osłabionych (atenuowanych) wirusach trzech szczepów polio: 1, 2 i 3. (Alternatywna szczepionka IPV, czyli inactivated polio vaccine, stosowana powszechnie w bogatszych krajach, ma postać zastrzyków i zawiera całkowicie nieaktywne, "zabite" wirusy, przez co jest znacznie droższa.) Chodzi mianowicie o to, że wirus polio typu 2 w przyrodzie już nie istnieje – ostatni przypadek naturalnego zakażenia odnotowano 13 lat temu.

Dalsze szczepienie przeciw temu typowi polio nie budziłoby niepokoju, gdyby zawarte w doustnej szczepionce wirusy typu 2 były całkowicie łagodne. Niestety, mogą one ulec rewersji do formy patogennej i wywołać dokładnie tę chorobę, przed którą miały chronić. Tam, gdzie dzikie wirusy polio są nadal istotnym zagrożeniem, ryzyko naturalnej infekcji przeważa nad ryzykiem rewersji. Skoro jednak szczep 2 nie występuje już w przyrodzie, niebezpieczeństwo zachorowania na tę postać wynika jedynie z możliwości rewersji wirusa ze szczepionki. Jej dalsze stosowanie należałoby więc uznać co najmniej za bezcelowe, a może wręcz nieetyczne – dopóki jednak szczepionka doustna zawiera wirusy typu 2, dzieci w ponad 100 krajach na całym świecie muszą być szczepione przeciwko wirusowi tego typu, aby nie groził im wirus typu 2 pochodzący ze szczepionek. I tak koło się zamyka.

W 2004 roku John opublikował w medycznym tygodniku Lancet list nawołujący do usunięcia składnika typu 2 ze szczepionki doustnej, co przekształciłoby ją w dwuskładnikową (biwalentną), chroniącą przed wirusami polio typu 1 i 3. Jednak, podobnie jak inne wystąpienia Johna dotyczące OPV, także ta sugestia pozostała bez echa – aż do teraz.

Partnerzy sprzymierzeni w Global Polio Eradication Initiative (Globalnej Inicjatywie Eradykacji Polio) – WHO, UNICEF, Rotary International oraz Centers for Disease Control and Prevention – zdecydowali właśnie, że poprą propozycję eliminacji składnika typu 2 z doustnej szczepionki. To tylko część głębokich modyfikacji planu kampanii zmierzających do całkowitej rezygnacji ze stosowania OPV z chwilą, kiedy uda się zupełnie unicestwić dzikie szczepy wirusa. Wniosek o usunięcie z OPV szczepu 2 zostanie w maju przedstawiony Światowemu Zgromadzeniu Zdrowia (radzie zarządzającej WHO) podczas dorocznego spotkania.
Jeśli Zgromadzenie przegłosuje zmiany (a wszystko na to wskazuje), zniknie etyczny problem, który przez lata krzyżował plany eradykacji wirusa. Być może przyśpieszy to także eliminację pozostałych dwóch szczepów polio w trzech krajach (Afganistanie, Pakistanie i Nigerii), w których one endemicznie występują. W 2010 roku na łamach Lancetu przedstawiono badanie wskazujące, że szczepionka biwalentna jest o co najmniej 30% skuteczniejsza od trójskładnikowej.

Wirus polio ma jednak brzydki zwyczaj wymykania się próbom jego zwalczania. Na przykład w ubiegłym roku w Chinach opisano wystąpienie pierwszych od ponad dekady zachorowań mających, jak wykazały testy genetyczne, swoje źródło w Pakistanie. Niektórzy obawiają się, że modyfikacja OPV pociągnie za sobą nieprzewidziane skutki i zakłóci program eradykacji, którego realizacja jest już i tak spóźniona o ponad 12 lat.

Dokończenie w czerwcowym numerze Świata Nauki