Wiedza i Życie 01/2009
W numerze m.in.:
Energetyka jądrowa
Atom w ryzach; Jarosław Chrostowski
Jak to działa
Wielkie grzanie; Elżbieta Wieteska
Geomorfologia
Matterhorn nadaje; Andrzej Hołdys
Medycyna
Obcy we własnym lustrze; Marta Żylicz
Astronomia
Widok na obcy glob; Weronika Śliwa
Gemmologia
Kamień Św. Hildy; Tomasz Sobczak
Medycyna
Mleczny hormon; Małgorzata T. Załoga
Co łączy bóle głowy, trądzik, nadwagę, wybuchy złości i spadek zainteresowania seksem? Wszystkie mogą być objawami nadmiaru hormonu kojarzonego z macierzyństwem.
Działający w ukryciu, cierpliwi, wyszkoleni, śmiertelnie skuteczni. Choć przodkowie snajperów pojawiali się na polach bitew od początku istnienia broni miotającej, ich współczesna historia zaczęła się w XVIII wieku.
Szwajcarzy okablowali dwa szczyty - Matterhorn i Jungfrau. Przyrządy mierzą tempo degradacji gór. Alpy odmarzają i zaczynają się kruszyć. Rośnie ryzyko wielkich osuwisk.
Nie ma odwrotu - prędzej czy później w Polsce powstaną elektrownie jądrowe. Czy ich obecność naprawdę oznacza zagrożenie nuklearną katastrofą?
Aktualne numery
12/2017
11/2017
Kalendarium
Grudzień
16
W 1910 r. na lotnisku we francuskim Issy-les-Moulineaux swój pierwszy i jedyny lot odbył pierwszy na świecie samolot z silnikiem odrzutowym Coandă 1910.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Maciej Chałubiński | dodano: 2012-05-28
Częste mycie skraca życie?

(Fot. Roztocze kurzu domowego mają 0,1–0,5 mm długości. Występują we wszystkich domach)

W pierwszej połowie XIX w. John Bostock, lekarz i geolog z Liverpoolu, po raz pierwszy opisał objawy choroby alergicznej – kataru siennego. Ponad pół wieku później Charles Blackley, brytyjski lekarz, zidentyfikował czynnik wywołujący ten katar – okazał się nim pyłek traw i zbóż. Dzisiaj z chorobami alergicznymi zmaga się 20–30% populacji w różnych regionach świata. W przyszłości zachoruje znacznie więcej osób.

Alergia to nadmierna odpowiedź układu odpornościowego na alergeny – czynniki środowiskowe, które u osób zdrowych nie wywołują podobnej reakcji. Mogą być nimi białka wszędobylskich roztoczy żyjących w kurzu naszych domostw, białka sierści zwierząt domowych, takich jak pies czy kot, pyłki drzew, traw, zbóż i chwastów oraz zarodniki grzybów pleśniowych. Mogą nimi też być białka pokarmowe zawarte np. w krowim mleku czy orzeszkach arachidowych, enzymy jadu owadów błonkoskrzydłych (pszczoła, osa), a także leki.

Alergeny przedostają się do organizmu człowieka drogą oddechową, pokarmową i przez skórę. W zależności od objętego zapaleniem narządu wywołują bardzo zróżnicowane objawy – od wodnistej wydzieliny z nosa, kichania, świądu spojówek i łzawienia, poprzez duszności, kaszel i świsty w oskrzelach, skończywszy na wysypkach skórnych i pokrzywce. 

Najbardziej powszechne alergeny roztoczy kurzu domowego – Dermatophagoides pteronyssinus (skórożarłoczek skryty) i D. farinae – korzystając ze swoich  właściwości enzymatycznych, potrafią skutecznie przełamać barierę nabłonka oddechowego oddzielającą wnętrze organizmu od świata zewnętrznego. Po wniknięciu w głąb oskrzeli wychwytują je przeciwciała IgE pokrywające komórki tuczne. Te komórki to rezerwuary prozapalnych związków – uwalniają m.in. histaminę i leukotrieny bezpośrednio oddziałujące na okoliczne tkanki. W rezultacie lokalne naczynia krwionośne rozszerzają się, a ich ściany stają bardziej przepuszczalne, co prowadzi do obrzęku błony śluzowej. Prozapalne substancje zwalniają też przepływ krwi, umożliwiając licznym komórkom odpornościowym przedostanie się do objętych zapaleniem tkanek. Ponadto powodują silny skurcz błony mięśniowej oskrzeli objawiający się kaszlem i dusznością oraz nierzadko słyszalnymi nawet bez stetoskopu świstami.

Marsz ku astmie

U niemowląt alergia wywołuje objawy potocznie nazywane „skazą białkową” w postaci grudkowej czerwonej wysypki na policzkach i tułowiu wokół szyi oraz szorstkiej skóry. Jest ona zwykle skutkiem nietolerancji białka mleka krowiego. U sporej części niemowląt objawy skazy z wiekiem mijają, u pozostałych zaś przechodzą w atopowe zapalenie skóry zlokalizowane głównie w zgięciowych powierzchniach stawów łokciowych i kolanowych oraz nadgarstkach. W wieku przedszkolnym pojawiają się napady kichania, przewlekły wodnisty katar i łzawienie z oczu sugerujące alergiczny nieżyt nosa i spojówek. Gdy dziecko dorasta, często dołączają się duszności i kaszel – objawy astmy oskrzelowej. 

Przechodzenie jednej choroby alergicznej w drugą oraz ich współwystępowanie to zjawisko zwane przez naukowców „marszem alergicznym”. Wskazuje ono na wspólne podłoże alergii – geny, z którymi człowiek przychodzi na świat. Okazuje się bowiem, że jeśli jedno z rodziców cierpi na alergię atopową, ryzyko rozwoju choroby alergicznej u ich dziecka wynosi 30–40%, a gdy oboje rodzice są atopowi, ryzyko przekracza 60%. Natomiast dla potomka zdrowych rodziców pozostaje na poziomie 10–15%.

Typowe dziecko chore na alergię to mieszkaniec miasta, gdzie powietrze jest zanieczyszczone wyziewami z fabryk, jedynak wywodzący się z rodziny o wysokim statusie finansowym, mający rodziców z dobrą pozycją zawodową, zwykle wychowujący się w „cieplarnianych” warunkach i przebywający w sterylnych pomieszczeniach. Takie otoczenie znacznie sprzyja rozwojowi alergii. Z kolei obecność starszego rodzeństwa, zamieszkiwanie na obszarze pozamiejskim, infekcje bakteryjne i pasożytnicze oraz w powszechnym rozumieniu nieograniczony „kontakt z naturą” zmniejszają ryzyko wystąpienia choroby alergicznej. Powyższe obserwacje epidemiologiczne wskazują, że oprócz genów to środowisko, w którym człowiek żyje, może mieć decydujące znaczenie dla rozwoju uczulenia na alergeny. Spostrzeżenia te stały się podstawą tzw. higienicznej hipotezy alergizacji, wysnutej jeszcze pod koniec XX w. przez naukowców zajmujących się genezą alergii. Hipotezy mówiącej, że zmniejszony kontakt człowieka z czynnikami infekcyjnymi mógł przyczynić się do tak gwałtownego w ostatnim półwieczu wzrostu częstości zachorowania na alergie. 

Higiena – przyjaciel czy wróg?

Porównanie dynamiki występowania alergii i infekcji w ostatnich kilku dekadach pokazuje, że krzywa wzrostu zachorowań na choroby alergiczne, w tym astmę oskrzelową, stanowi lustrzane odbicie krzywej spadku zachorowań na choroby infekcyjne obejmujące gruźlicę, odrę, ospę i wirusowe zapalenie wątroby typu A. Odwrotnie proporcjonalna zależność między występowaniem tych dwóch grup zaburzeń wskazuje na silny związek przyczynowo-skutkowy. Obserwowany w ostatnim stuleciu niespotykany dotąd w historii ludzkości spadek zachorowalności na wymienione choroby zakaźne wiąże się z upowszechnieniem szczepień ochronnych, antybiotykoterapią oraz bardziej higienicznym trybem życia, prowadzącymi do drastycznego ograniczenia oddziaływania bakterii i wirusów na organizm człowieka. Zdaniem naukowców może on mieć ogromny wpływ na dojrzewanie układu odpornościowego, dokonujące się podczas kilku pierwszych lat życia.

Słabsze oddziaływanie mikroorganizmów na niedojrzały układ odpornościowy dziecka może bowiem sprzyjać utrzymywaniu się charakterystycznego dla życia płodowego profilu odpornościowego – chroni on płód przed odrzuceniem przez organizm matki, ponieważ dziecko rozwijające się w jej łonie jest pod względem immunologicznym zupełnie obcym organizmem. Po narodzinach tarcza ochronna staje się zbędna, dlatego w ciągu pierwszych kilku lat życia zachodzi proces tzw. dewiacji immunologicznej, który zapewnia prawidłową pracę układu odpornościowego. Według części naukowców obecność mikroorganizmów może odgrywać ważną rolę w jego kształtowaniu. 

Higieniczna hipoteza alergizacji zakłada, że rzadszy kontakt z mikroorganizmami prowadzi do utrwalenia się profilu odpornościowego obserwowanego u chorych na alergię. A środowisko wiejskie oznacza nieco odmienną dietę, łagodniejszy reżim higieniczny oraz bezpośredni kontakt z mikroorganizmami i produkowanymi przez nie endotoksynami, czyli cukrowymi kompleksami uwalnianymi po rozpadzie komórki bakteryjnej. Wiele prac potwierdziło, że endotoksyny chronią przed rozwojem alergii. 

Za i przeciw

Choć teoretyczne rozważania dowodzą racji zwolenników higienicznej hipotezy alergizacji, to obserwacje epidemiologiczne nie są tak jednoznaczne i sprawiają wiele problemów interpretacyjnych. Z jednej strony odnotowano odwrotną zależność między wskaźnikiem zachorowania na gruźlicę a częstością występowania epizodów „świszczącego oddechu” u dzieci, wskazującego na większe ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej w przyszłości. A także podobną zależność między zachorowalnością na astmę a szczepieniami BCG (Bacillus Calmette-Guérin) przeciw gruźlicy. Z drugiej strony pojawiły się badania, w których wykazano, że ani szczepienia BCG, ani nadwrażliwość na tuberkulinę (białko uzyskiwane z hodowli prątka gruźlicy) nie zabezpieczały przed alergią.

Ciekawych obserwacji dostarczyły badania wpływu bakteryjnej flory jelitowej na rozwój alergii. Otóż w Szwecji, gdzie zaobserwowano większą częstość chorób alergicznych, odnotowano również wyższy odsetek bakterii Clostridium difficile w jelitach niemowląt, podczas gdy w nieopodal położonej Estonii charakteryzującej się niższym wskaźnikiem alergii dominowała pałeczka Lactobacillus, probiotyczna bakteria uznawana za czynnik wygaszający aktywność układu odpornościowego. Co więcej, okazuje się, że przyjmowanie bakterii probiotycznych przez kobiety w ciąży, a następnie podczas karmienia piersią może się wiązać ze zmniejszeniem ryzyka wystąpienia atopowego zapalenia skóry u ich dzieci. Wydaje się zatem, że obecność prawidłowej mikroflory może chronić przed rozwojem alergii.