Wiedza i Życie 03/2009
W numerze m.in.:

Technologie
Jak królik z kapelusza; Jarosław Chrostowski
Jak to działa
Ciepło ze śmieci; Elżbieta Wieteska
Astronomia
Rok, w którym zmienił się wszechświat; Jarosław Włodarczyk
Farmakologia
Bardzo zmienna niewiadoma; Małgorzata T. Załoga
Historia
Jak medycyna odkrywała kobiety Fin De Siecle'u; Magdalena Gawin
Medycyna
Wojna domowa w organiźmie; Maciej Chałubiński
Biologia
Nadzieja dla wilków; Włodzimierz Jędrzejewski, Bogumiła Jędrzejewska

Pół wieku temu za zabicie wilka myśliwy otrzymywał ze skarbu państwa 1000 zł. Na te drapieżniki bezlitośnie polowano i często zamiast broni palnej stosowano truciznę.
W końcu XIX wieku czasopisma medyczne poświęcały coraz więcej miejsca anatomii, fizjologii i psychologii kobiet.
Tego pasma górskiego, choć rozmiarami dorównuje Alpom, nie znajdziecie na żadnej mapie świata. I nic dziwnego. Jego wierzchołki znajdują się 600 m pod lodem.
Laserowa wiązka kreśli ślad na powierzchni fotopolimeru. Przedmiot, jeszcze chwilę temu będący tylko cyfrową ideą, zaczyna się materializować, warstwa po warstwie...
Aktualne numery
12/2017
11/2017
Kalendarium
Grudzień
15
W 1612 r. niemiecki astronom Simon Marius sporządził pierwszy opis Galaktyki Andromedy (M31), bazujący na obserwacjach przez teleskop.
Warto przeczytać
Mechanika kwantowa jest piękną, precyzyjną i logiczną konstrukcją matematyczną, doskonale opisująca Naturę. Z tym że właściwie nikt nie wie, jak należy ją rozumieć.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Wojciech Pastuszka | dodano: 2012-05-28
Od zawsze razem

Psy to najlepsi - ale i najstarsi - przyjaciele człowieka. Towarzyszyły ludziom już w czasach polowań na mamuty.

Przodków psów doszukiwano się wśród wilków, szakali, a nawet hien i kojotów. Sprawę rozstrzygnął dopiero rozwój genetyki - dzięki badaniom przeprowadzonym w ostatnich latach XX w. naukowcy ostatecznie ustalili, że jedynym przodkiem psa jest wilk szary. To odkrycie nie zakończyło jednak badań nad pochodzeniem psów. Wciąż nie wiemy przecież, kiedy, gdzie i jak wilk wyzbył się dzikości i został naszym przyjacielem. 

Szukaj mamuta, szukaj

Pies był pierwszym udomowionym zwierzęciem, towarzyszył człowiekowi już w zamierzchłej przeszłości, gdy nie było jeszcze rolnictwa, miast czy metalurgii, ludzie zaś wiedli życie łowców-zbieraczy. Kiedy dokładnie nastąpiło udomowienie wilka? Naukowcy podzielili się na dwa obozy. Reprezentanci pierwszego z nich to zwolennicy poglądu o „wczesnym" pojawieniu się psów, uważający, że ludzie cieszą się towarzystwem swych najlepszych przyjaciół od dobrych 30 tys. lat. Niektórzy naukowcy uważają jednak, że psy pojawiły się u naszego boku dopiero około 16 tys. lat temu. Koronnymi argumentami zwolenników wczesnego pojawienia się psów są znaleziska z trzech stanowisk: z jaskini Goyet w Belgii, z Předmostí w Czechach oraz z Jaskini Rozbójniczej w górach Ałtaj w Rosji. We wszystkich tych miejscach naukowcy odkryli kości psowatych (rodzina ssaków obejmująca m.in. psy, wilki, lisy i szakale), żyjących razem z ludźmi około 33,5-26 tys. lat temu (najstarsze są znaleziska z Rosji, a najmłodsze z Czech). Najciekawsze są szkielety z Předmostí. W obozowisku prehistorycznych myśliwych badacze znaleźli wiele kości psowatych; wśród nich siedem czaszek, których budowę paleontolodzy dokładnie potem przeanalizowali. Okazało się, że trzy z nich mają cechy psie - są generalnie krótsze, zwierzęta mają też krótsze pyski oraz szersze podniebienia i puszki mózgowe niż u wilków. Jedna czaszka należała na pewno do wilka, natomiast pozostałych trzech nie udało się naukowcom przypisać do któregoś z tych gatunków. Wg badaczy mogły one należeć do wilczych i psich mieszańców.  Zdecydowanie najciekawsza była czaszka psa, w której pysku tkwiła kość dużego zwierzęcia, zdaniem badaczy najpewniej mamuta (głównej zwierzyny łownej myśliwych z Předmostí). Szczegółowe analizy paleontologiczne wykazały, że w psim pysku umieścili ją ludzie już po śmierci zwierzęcia. Badacze uważają, że była to forma rytualnego nakarmienia psa na ostatnią drogę.  Pradawne psy z Předmostí przypominały (przynajmniej jeśli chodzi o budowę czaszki) syberyjskie husky, od których jednak były nieco większe. Ważyły około 38 kg i miały co najmniej 60 cm wysokości w kłębie; żyły 4-8 lat. Naukowcy uważają, że były wykorzystywane przez ludzi do transportu upolowanej zwierzyny i wyposażenia. 

Za duże zęby?

Jednak nie wszyscy specjaliści są przekonani, że znaleziska z Belgii, Czech i Rosji to już szczątki psów. Do sceptyków należy np. paleontolog Hannes Napierala z Universität Tübingen. Jego zdaniem najstarsze z dotychczas znalezionych szczątków psa mają 14,1-14,6 tys. lat i pochodzą z jaskini Kesslerloch w Szwajcarii. Wcześniejsze szkielety psowatych, którym przypisuje się psie pochodzenie, jego zdaniem należą do wilków. - Proces udomowienia zaczął się dopiero około  17 tys. lat temu - twierdzi.  Skąd biorą się te rozbieżności poglądów? Różnice między psami a wilkami nie są wielkie. Psy są zazwyczaj mniejsze i mają trochę inne czaszki, charakteryzujące się krótszym i szerszym pyskiem oraz mniejszymi zębami. Przejście od wilczej do psiej budowy nie nastąpiło nagle, lecz było procesem powolnym, obejmującym wiele pokoleń zwierząt o cechach pośrednich, których czaszki nie były już wilcze, ale też jeszcze nie psie. Tak jest ze wspomnianymi już trzema czaszkami z Předmostí oraz jedną z Jaskini Rozbójniczej, którą sami odkrywcy określili jako należącą do psa „pierwotnego" (incipient dog) ze względu chociażby na duże - prawie wilcze - zęby. Jednym słowem to, co dla jednych badaczy będzie już szkieletem psa, dla innych wciąż jeszcze może być kośćmi wilka.  Zwolennicy poglądu o późniejszym pojawieniu się psów opierają się także na wynikach badań genetycznych. Opublikowane w listopadzie 2011 r. na łamach „Heredity" analizy zespołu szwedzkiego genetyka Petera Savolainena wskazują, że psy pojawiły się dopiero jakieś 11,5-16 tys. lat temu. Jednak datowanie genetyczne nie wystarcza jeszcze (przynajmniej wg części badaczy) do rozstrzygnięcia sprawy. Zdarzało się, że dawało ono wyniki, które potem naukowcy musieli prostować.  - Prace zespołu Savolainena opierają się tylko na DNA współczesnych psów. Uważam, że dla okreś- lenia czasu udomowienia konieczne są też badania DNA prehistorycznych psowatych. Takie analizy są obecnie prowadzone, musimy poczekać na ich wyniki - mówi paleontolog Mietje Germonpré z Koninklijk Belgisch Instituut voor Natuurwetenschappen, która kierowała badaniami szczątków z Goyet oraz uczestniczyła w badaniach psowatych z Předmostí i jest najbardziej znaną zwolenniczką hipotezy o wczesnym pojawieniu się psów.  Badania prehistorycznego (tzw. kopalnego) DNA rzeczywiście mogą pomóc rozstrzygnąć, kto ma rację - wystarczy przypomnieć, jak bardzo zmieniły naszą wiedzę o wczesnej ewolucji człowieka wyniki analiz neandertalskiego materiału genetycznego sprzed ponad 30 tys. lat, które dowiodły, że współcześni ludzie mają w sobie niewielkie domieszki neandertalskiego DNA. 

Wymarły i wróciły

Mikołaj Owodow z Rosyjskiej Akademii Nauk, który kierował badaniami czaszki psa „pierwotnego" z Jaskini Rozbójniczej wysunął tezę mogącą pogodzić obie grupy badaczy. Uznał mianowicie, że psy udomowiano wielokrotnie, jednak najwcześniejsze ich grupy, których przedstawicieli szczątki znaleziono na Syberii i w Europie, wymarły wiele tysięcy lat temu na skutek ochłodzenia klimatu. Współczesne psy są zaś potomkami wilków udomowionych kilkanaście tysięcy lat temu. - Prezentowany przez Owodowa scenariusz nie wyjaśnia, dlaczego psy zniknęły na całym świecie. A przecież na południu klimat wciąż był korzystny. Poza tym, żaden inny udomowiony gatunek nie wymarł. Trzeba też pamiętać, że do domestykacji nie dochodzi w jednym miejscu i nie dokonuje jej jedna grupa ludzi z niewielką liczbą zwierząt. Aby wyeliminować mieszanie się oswojonych wilków z dzikimi, potrzebna jest duża populacja tych pierwszych. Dopiero wtedy nastąpią zmiany w wyglądzie zwierząt - kontruje tezę rosyjskiego badacza Hannes Napierala. Wszystkie te naukowe spory nie mogą jednak przesłonić podstawowego faktu: psowate - niezależnie, czy były to oswojone wilki czy psy - żyły obok ludzi już około 30 tys. lat temu.  

Początek wspaniałej przyjaźni

Fakt współwystępowania ludzi i czworonogów na tym samym terenie nie jest szczególnie zaskakujący - inaczej w ogóle nie udomowiono by psów. Jak jednak do tego doszło? Badacze przedstawiają dwa możliwe scenariusze. Wedle pierwszego z nich jakiś prehistoryczny myśliwy znalazł wilcze szczenięta i zabrał je do obozu. Mógł go do tego zachęcić choćby sam wygląd wilczych maluchów, równie ładnych i pociesznych jak psie potomstwo. Takie wychowane przez ludzi wilki, będące wszak zwierzętami o bardzo silnym instynkcie stadnym, mogły łatwo uznać grupę łowców za swoje stado i przy nim pozostać. Drugi scenariusz zakłada, że grupy wilków żywiły się porzuconymi w pobliżu ludzkich obozowisk resztkami upolowanych zwierząt. Możliwe, że dla niektórych stad towarzyszenie myśliwym stało się podstawowym sposobem zdobywania żywności i w końcu wilki na tyle oswoiły się z ludźmi, że zaczęły z nimi współpracować. Oczywiście scenariusze te się nie wykluczają. Prawdopodobnie oba zrealizowały się w przeszłości wiele razy. Mikołaj Owodow bardziej aktywną rolę przypisuje wilkom, które uznawszy, że trzymanie z ludzkim stadem jest korzystne, z pokolenia na pokolenie coraz bardziej się oswajały. Rosyjski badacz przekonuje, że utrzymujące się przez dłuższy czas tego typu kontakty mogły doprowadzić do pojawienia się psów. Ludzie nie musieli podejmować żadnych aktywnych działań, wystarczyła sama ich obecność.