Wiedza i Życie 08/2009
W numerze m.in.:

Medycyna
Polowanie na wszechmocne komórki; Maria Anna Ciemerych-Litwinienko
Ludzie nauki
Badania jak puzzle; rozmowa z profesorem Stanisławem Karpińskim
Ekologia
Czwarty żywioł; Rafał Zwolak
Literatura
Życie bez przymiotników; Michał Cetnarowski
Motoryzacja
Jutro poznasz Evę; Krzysztof Wojciechowicz
Medycyna
Socjologia bakterii; Monika Klejman
Historia
Intruzi znikąd; Bartosz Nowacki

W XII wieku p.n.e. wiele się działo. Za sprawców nawałnicy, która zniszczyła kilka świetnie prosperujących państw nad Morzem Śródziemnym, długo uważano tajemnicze Ludy Morza. Skąd się one wzięły, jak im się udało...
Czy każdy pożar to katastrofa, której trzeba za wszelką cenę zapobiec? Dla niektórych gatunków zwierząt jest wręcz warunkiem istnienia. Dla większości ekosystemów świata ogień to coś tak naturalnego, jak wiatr czy woda.
Rozmowa z profesorem Stanisławem Karpińskim.
Zastosowanie komórek macierzystych może okazać się kamieniem milowym medycyny. Niewykluczone, że dzięki nim będziemy naprawiać chore lub zużyte tkanki. Ale kiedy to będzie możliwe?
Aktualne numery
05/2017
04/2017
Kalendarium
Kwiecień
29
W 1770 r. James Cook odkrył Zatokę Botaniczną w Australii.
Warto przeczytać
Odkrycia Svante Pääbo zrewolucjonizowały antropologię i doprowadziły do naniesienia poprawek w naszym drzewie genealogicznym. Stały się fundamentem, na którym jeszcze przez długie lata budować będą inni badacze

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Anna Piotrowska | dodano: 2012-05-28
Dekadenckie rozkosze

Potrafili wydać ostatnie pieniądze na potrawkę ze szpaków. Znali kilkadziesiąt sposobów na przyrządzenie mięsa strusia. Opisy wystawnych rzymskich uczt do dziś budzą zdziwienie. Starożytni Rzymianie doprowadzili bowiem sztukę biesiadowania do absolutnej perfekcji.


Groszek zdobiony złotem, soczewica przybrana onyksem, fasolka otoczona bryłkami bursztynu - rzymski cesarz Heliogabal (III w. n.e.) kochał potrawy piękne i wyrafinowane. Ryby kazał podawać w niebieskim sosie, którego jasna barwa miała przypominać morze. Z kolei Witeliusz, władca z I wieku, wymyślił „tarczę Minerwy”, półmisek, na którym obok wątróbek morskiego okonia i minoga oraz rybiej śledziony, ułożone były bażancie i pawie móżdżki, przetykane językami flemingów. Jednak nie tylko cesarze wykazywali zamiłowanie do takich ekstrawagancji. Przedstawiciele rzymskich elit biesiadowali po blady świt, próbując coraz to nowych potraw, co doskonale opisał w „Uczcie Trymalchiona” Petroniusz (I w. n.e.). Tytułowy Trymalchion, wyzwoleniec, (a więc człowiek niskiego stanu), za wszelką cenę pragnął wkraść się w łaski ludzi z grona przyjaciół cesarza Nerona. Dlatego zorganizował bankiet, jakiego Rzym dotąd nie oglądał. Podczas imprezy podano między innymi faszerowane pawie jaja oraz pieczoną świnię wypełnioną kiełbaskami..

Dzieło Petroniusza, podobnie jak inne zachowane starożytne teksty, na przykład książka kucharska Apicjusza jednoznacznie dowodzą, że elity Rzymu uwielbiały dobrze zjeść. Potwierdzają to wykopaliska archeologiczne prowadzone na terenie dawnych rzymskich posiadłości. Choć nie wszyscy Rzymianie mogli pozwolić sobie na tak wymyślne dania jak pawie móżdżki, czy mięso jelenia, wspólne ucztowanie należało do dobrego tonu, niezależnie od posiadanej fortuny.