Wiedza i Życie 05/2010
W numerze m.in.:

Technika
Superkomputer na biurku; Marcin Bieńkowski
Biologia
Roślinne potworki; Czesław Greń
Energetyka
Prąd z kosmosu; Andrzej Hołdys
Religia
Cud mniemany z Gwadelupy; Krystyna Słomka
Informatyka
Drzemka maszyny; Konrad Fiałkowski
Matematyka
Euro w podróży; Jacek Miękisz

27 maja tego roku mija setna rocznica śmierci Roberta Kocha. Droga, jaką pokonał Koch, by sięgnąć po naukowe laury, nie była łatwa. Odkrywca zarazka gruźlicy urodził się 11 grudnia 1843 roku w Clausthal-Zellefeld w Górach Harcu w rodzinie...
Co to jest: małe, zielone i zjada orzechy? Odpowiedź: mały, zielony zjadacz orzechów. W pytaniu są wymienione cechy pewnego obiektu, a odpowiedzią jest jego nazwa. Konkretne cechy (np. zielony) nazywają się...
Po co łapać energię słoneczną na Ziemi? Czy nie lepiej chwytać ją na orbicie, gdzie jest dostępna całą dobę w większych ilościach? Pierwsze elektrownie słoneczne zawisną nad naszymi głowami może jeszcze w tym dziesięcioleciu.
Albert Einstein mawiał, że nie ma innej możliwości wygrania w ruletkę, niż zgarnąć ze stołu pieniądze, gdy krupier się zagapi. Tym razem geniusz się mylił. Czy ruletka jest grą losową? Czy znajomość mechaniki i szybki komputer pozwalają ...
Aktualne numery
09/2017
10/2017
Kalendarium
Październik
21
W 2001 r. rozpoczęła się misja statku Sojuz TM-33 na Międzynarodową Stację Kosmiczną z turystą Markiem Shuttleworthem na pokładzie.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Jarosław Chrostowski | dodano: 2012-05-28
Nadchodzą roboty

Co to jest robot? Większość z nas na takie hasło przywołuje w umyśle obraz topornej maszyny przemysłowej z mnóstwem wysięgników i kabelków, beznamiętnie spajającej części samochodów sunących wzdłuż linii montażowej. Z drugiej strony liczne filmy science fiction propagują obraz robota jako inteligentnej, z reguły humanoidalnej istoty realizującej brawurowe zadania lepiej od swych twórców. Gdzieś pośrodku przewija się wizja zabawki – mechanicznego kota lub psa mniej lub bardziej udanie naśladującego zachowania pierwowzoru.

Zwolenników takich stereotypów spieszymy rozczarować – takie wyobrażenia nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Jakie zatem naprawdę są roboty? Te istniejące już dziś i te, które dopiero rodzą się w umysłach konstruktorów, speców od mechaniki i bioinżynierii. Odpowiedź nie jest prosta. Wszystko zależy bowiem od tego, do czego ma służyć mechaniczny zastępca człowieka. No i od tego, gdzie powstaje.

Największym producentem maszyn przypominających wyglądem człowieka jest Japonia. Dlaczego właśnie firmy tego kraju zdecydowały się zainwestować miliony dolarów w tworzenie humanoidów? Bo dla przeciętnego Japończyka robot to już dziś rzecz zupełnie naturalna. Dwa lata temu w Kraju Kwitnącej Wiśni znajdowało się 44% wszystkich robotów przemysłowych świata. Technologia stała się na tyle zaawansowana, a nastawienie społeczeństwa na tyle przyjazne, że rząd japoński zdecydował się wspierać także rozwój robotów człekopodobnych.

Na tym rynku Japonia byłaby niezagrożonym światowym liderem. Specjaliści tego kraju chcą konstruować mechanicznych ludzi przede wszystkim po to, by przejęli ich codzienne obowiązki, zarówno domowe, jak i związane z pracą zawodową. To bardzo dalekowzroczna polityka. Trzeba przecież zapewnić sobie odpowiednią liczbę rąk do pracy, które utrzymają starzejące się społeczeństwo. Zastępcy poszukiwani będą zwłaszcza w zawodach niebezpiecznych (np. na budowach, podczas akcji ratunkowych) i przy wykonywaniu żmudnych obowiązków w szpitalach czy domach opieki. Pierwsze efekty już widać.

W ramach rządowego projektu Humanoid Robotics Project o wartości 38 mln dol. firma Kawada Industries przygotowuje pierwsze roboty, które potrafią poruszać się po nierównym terenie, a po upadku same wstają. Japan Robot Association szacuje, że do 2010 roku wartość tego rynku wzrośnie do 23 mld dol., a jego główną siłą napędową staną się właśnie człekopodobne maszyny biegłe np. w sprzątaniu czy prasowaniu. Zdaniem specjalistów takie humanoidy pojawią się na rynku masowym jeszcze przed 2025 rokiem. Zapewne dlatego robot zabawka skonstruowany przez inżynierów z Toyoty potrafi grać na trąbce.

Jak dotychczas najbardziej zaawansowany autonomiczny humanoid wykorzystujący dwunożny sposób przemieszczania się to wyprodukowany przez Hondę ASIMO. Nieźle sprawuje się, chodząc lub stojąc, a gdy ktoś go popchnie, robi krok w przód lub od tyłu, by zachować równowagę. Potrafi chodzić po pochylni i schodach, a nawet… biegać! Co prawda tylko z prędkością 3 km/h, ale to i tak duże osiągnięcie. Bieg to przecież nie to samo co najszybszy nawet chód. Robot musi odbić się od podłoża, zachować równowagę w chwili, gdy obie nogi znajdują się w powietrzu, po czym zamortyzować uderzenie podczas lądowania.

Sekwencja kroków ASIMO podczas biegu trwa 0,36 s, a obie nogi tracą kontakt z ziemią na 0,05 s – to niemal dokładne skopiowanie tego, co dzieje się podczas biegu człowieka. Maszyna sama podejmuje decyzje dotyczące toru ruchu, porównując otoczenie z zapamiętaną mapą i omijając przeszkody. ASIMO potrafi też podawać i odbierać przedmioty oraz uścisnąć komuś rękę, umie śledzić cele i reaguje na polecenia głosowe. Niestety, na razie jego bateria pozwala zaledwie na godzinę pracy.

Największym rywalem ASIMO jest QRIO koncernu Sony. Podobnie jak rywal QRIO wykorzystuje „chód dynamiczny”, a więc taki, w którym środek ciężkości w kontrolowany sposób przesuwa się poza obszar stabilności. Cztery sensory w każdej z nóg umożliwiają dopasowanie się do nierówności rzędu 1?cm. Potrafi poruszać się po pochylni, posiada mechanizm utrzymywania równowagi w przypadku popchnięcia oraz optyczną detekcję przeszkód.