Wiedza i Życie 06/2011
W numerze m.in.:

Astrobiologia
Niczego dużego w kosmosie nie odkryjemy; rozmowa z prof. dr. hab. Józefem Kaźmierczakiem
Entomologia
Hekatomba w kołysce; Paweł Jałoszyński
Żywienie
Gra w czerwone; Joanna Raczkowska
Kultura
O kawiarniach, czyli sojusz małej czarnej z literaturą i polityką; Magdalena Gawin
Historia nauki
Szpinakowe śledztwo; Renata Szymańska

Na słynnym zdjęciu Henriego Cartiera-Bressona sędziwa czytelniczka „Le Figaro" w staromodnym kapelusiku i kostiumie od Coco Chanel z dezaprobatą taksuje wzrokiem dziewczynę zatopioną w lekturze „Le Monde". Dziewczyna...
Kusi smakiem, barwą i zapachem. Okazuje się, że ma do zaoferowania znacznie więcej. Plutarch, grecki pisarz i filozof, mawiał, że wino jest najszlachetniejsze wśród napojów, najsmaczniejsze wśród lekarstw i najprzyjemniejsze...
Bezwzględne i nienasycone drapieżniki, agresywne kochanki odgryzające głowy partnerom, mistrzynie kamuflażu i cierpliwości. A może delikatne, filigranowe piękności, których potomstwo jest dziesiątkowane przez...
Rozmowa z prof. dr. hab. Józefem Kaźmierczakiem, astrobiologiem, profesorem zwyczajnym w Instytucie Paleobiologii PAN w Warszawie, w którym przez wiele lat kierował Zakładem Biogeologii. Wykładowca...
Aktualne numery
06/2017
05/2017
Kalendarium
Maj
24
W 1844 r. Samuel Morse przesłał z Waszyngtonu do Baltimore pierwszą w historii wiadomość własnej konstrukcji telegrafem elektrycznym.
Warto przeczytać
Grafika komputerowa zazwyczaj kojarzy się z wyretuszowanymi zdjęciami modeli i modelek. W rzeczywistości daje nam o wiele większe możliwości.
Piksele, wektory i inne stwory to wprowadzenie do grafiki komputerowej dla dzieci i nie tylko.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Przemysław Imieliński | dodano: 2012-05-28
Potęga cyfrowej fotografii

Jeszcze kilka lat temu, odnosząc zdjęcia do zakładu fotograficznego, zdawaliśmy się całkowicie na wiedzę i doświadczenie jego pracowników. To oni decydowali, które z klatek nadają się do przeniesienia na papier, a następnie dobierając odpowiednie parametry naświetlania, nadawali ostateczne barwy zapisanym na kliszy wspomnieniom. Pojawienie się fotografii cyfrowej zmieniło ten stan rzeczy na zawsze. Teraz to my możemy samodzielnie wykreować obraz, pozostawiając laborantom jego utrwalenie - a i to nie zawsze.

Współczesne aparaty cyfrowe pozwalają uzyskać zadowalające zdjęcia bez potrzeby użycia komputera. Za pomocą ich wewnętrznego oprogramowania (firmware'u) możemy konwertować zdjęcia do postaci czarno-białej, zmieniać rozdzielczość plików, kadrować ujęcia, wyświetlać je na telewizorze lub drukować na drukarce.

Warto jednak wiedzieć, że moc obliczeniowa tych "cyfraków" - stosunkowo niewielka w porównaniu z domowym pecetem - nie pozwala na wykorzystanie całego potencjału technologii cyfrowej (np. zaawansowanych algorytmów wyostrzania czy też odszumiania zdjęć wykonywanych z użyciem wysokich wartości ISO). Na szczęście oferta producentów dobrego oprogramowania graficznego jest dziś na tyle bogata, że z pewnością każdy znajdzie coś dopasowanego do swoich potrzeb i możliwości.

Musimy jednak pamiętać, że choć obecnie niemal w każdym domu znajdziemy komputer pozwalający na uruchomienie mniej lub bardziej zaawansowanego programu graficznego, kluczem do uzyskania zadowalających efektów zawsze pozostanie dobór właściwych narzędzi i umiejętność posługiwania się nimi.

Aby przekonać się, jakie możliwości daje samodzielna obróbka obrazu, powinniśmy przejrzeć zawartości płyty CD dostarczonej w pudełku z aparatem. Większość producentów "cyfraków" dołącza do nich nieskomplikowane programy pozwalające na łatwe zgranie zdjęć z karty, ich katalogowanie oraz podstawową edycję obrazu: kadrowanie, zmianę rozdzielczości, korektę kolorystyki czy usunięcie czerwonego zabarwienia oczu na zdjęciach wykonywanych z lampą błyskową.

Na przykład użytkownicy tańszych modeli Canona odnajdą na płycie CD programy ZoomBrowser EX i PhotoStitch (do łączenia zdjęć w panoramy), a droższych - dodatkowo Digital Photo Professional (narzędzie do konwertowania i edycji plików RAW). Z kolei właściciele Nikonów podobne funkcje znajdą w PictureProject, ale już za bardziej zaawansowany program Nikon Capture będą musieli zapłacić osobno.

Na dobry początek

Dołączone do "cyfraków" darmowe oprogramowanie zadowoli z pewnością większość niedzielnych "pstrykaczy". W praktyce szybko okazuje się, że dla wielu osób obsługa tych narzędzi może okazać się za mało intuicyjna, a edycja większej partii zdjęć - zbyt czasochłonna. Z kolei pasjonaci fotografii poczują się rozczarowani niewielką liczbą opcji i nie zawsze odpowiednio wysoką jakością otrzymywanego za ich pomocą obrazu. Jeśli więc oprogramowanie dołączone do aparatu z tych czy innych powodów przestaje nam wystarczać, nie powinniśmy zwlekać.

Trzeba szybko rozejrzeć się za narzędziem, które pozwoli nam rozwijać się lub całkowicie zautomatyzuje najczęstsze czynności. Zadanie to nie będzie wcale trudne. Na rynku mamy wiele programów przygotowanych specjalnie z myślą o fotografach, oferowanych po atrakcyjnych cenach, a częstokroć nawet bezpłatnie.

Lekko, łatwo i... automatycznie
Choć wydaje się, że uprawianie cyfrowej fotografii jest czystą przyjemnością, już po kilku miesiącach posiadania aparatu przekonamy się, że rzeczywistość wcale nie wygląda tak różowo. Przeciętny użytkownik "cyfraka" robi bowiem nawet pięciokrotnie więcej zdjęć, niż miało to miejsce w wypadku korzystania z aparatu analogowego. Co więcej, ponieważ w większości przypadków nie wywołujemy już zdjęć w zakładach fotograficznych (zazwyczaj rozsyłamy je znajomym e-mailem lub pokazujemy na monitorze), odpowiednie przygotowanie tak wielu fotografii zaczyna stanowić niespodziewany problem.

Na początku obróbka kilku pierwszych ujęć sprawia wiele radości i przynosi sporo satysfakcji, lecz ręczne skorygowanie 200-300 zdjęć z zimowych wakacji może okazać się dla wielu zbyt czasochłonne. Wcześniej czy później nieodzowną pomocą okażą się więc programy automatyzujące najczęściej wykonywane czynności i pozwalające przekazać całą żmudną pracę komputerom.

Jednym z nich jest PhotoCleaner (www.photocleaner.com) oferowany w dwóch wersjach: Basic (13 dol.) i Pro (25 dol.). Program ten pozwala niemal całkowicie zautomatyzować proces podstawowej obróbki obrazu: obracanie zdjęć, zmianę rozdzielczości, korekcję kolorystyki i nasycenia barw, wyostrzenie obrazu oraz redukowanie szumów.
Za jego pomocą dodamy do fotografii gustowną ramkę i umieścimy na niej stosowany napis, np. nazwisko autora lub datę. W zaawansowanej wersji PhotoCleaner umożliwia także przekonwertowanie według zadanych parametrów wielu zdjęć (a nawet całych katalogów) oraz stworzenie z nich internetowej galerii w postaci dokumentu HTML.

Nie bój się szarości

Zdjęcia czarno-białe, będące synonimem fotografii artystycznej, przez wielu uznawane są za technikę zarezerwowaną dla ambitnych twórców. Technologia cyfrowej rejestracji obrazu sprawiła, że dziś korzystać mogą z niej niemal wszyscy. Nie potrzebujemy już specjalnych błon fotograficznych czy odpowiednio dobranego papieru fotograficznego. Wystarczy zmiana trybu pracy aparatu i zwykła drukarka atramentowa, aby móc pokusić się o bardziej oryginalne kadry. Naprawdę warto poeksperymentować, gdyż umiejętnie zaprezentowana rzeczywistość w czerni i bieli nabiera nowego wymiaru.

Aparaty cyfrowe fotografują zawsze w kolorze. Efekt czarno-biały uzyskuje się później, podczas przetwarzania zdjęcia przez oprogramowanie aparatu. Lepiej jednak funkcję Black & White wykorzystywać jedynie do zaobserwowania różnic pomiędzy barwnym a monochromatycznym obrazem, po czym wyłączać. Dlaczego? Konwersję do odcieni szarości możemy sami przeprowadzić na komputerze, wykorzystując do tego celu dowolny program graficzny. W ten sposób zachowujemy kolorową wersję ujęcia - rzecz przydatna w sytuacji, gdyby okazało się, że jednak traci ono na wyrazie po zamianie na zdjęcie czarno-białe.

Dodatkowo konwertowanie obrazu za pomocą takich narzędzi jak Mikser kanałów czy Barwa/nasycenie umożliwi precyzyjną kontrolę nad ostatecznym wyglądem fotografii. Konwersja do odcieni szarości bywa też często jedynym wyjściem w przypadku fotografowania sceny oświetlonej lampami o różnych temperaturach barwowych. Taki zabieg pozwala wówczas uniknąć na przykład efektu nienaturalnego koloru skóry. Ciekawe rezultaty może dać także stonowanie zdjęcia do sepii.

Poszerz swoje horyzonty

Dzięki technologii cyfrowej wykonywanie zdjęć panoramicznych stało się znacznie przyjemniejsze. Choć współczesne aparaty oferują wiele automatycznych opcji realizowanych przez oprogramowanie firmowe, to i w tym przypadku lepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie możliwości wyspecjalizowanych pakietów przeznaczonych do łączenia ujęć w całość. Tego typu kadry najlepiej wykonywać za pomocą statywu, pamiętając, aby samodzielnie określić balans bieli i do wszystkich kadrów zastosować te same parametry ekspozycji.

Równie istotne jest także użycie ogniskowej odpowiadającej w przybliżeniu wartości 50mm dla aparatów małoobrazkowych i wykonywanie kolejnych kadrów z zakładką pokrywającą przynajmniej 30% poprzedniego zdjęcia. W przeciwnym razie mogą pojawić się na tyle duże zniekształcenia geometrii obrazu, że uzyskanie zadowalającego efektu będzie niezwykle trudne.

W praktyce przy pewnej wprawie ujęcia panoramiczne da się zrobić nawet z ręki. Jeśli sami ustalimy parametry naświetlania zdjęć i dopilnujemy równoległego prowadzenia aparatu względem linii horyzontu, dobry program pozwoli stworzyć zapierające dech w piersiach panoramy nawet przy pewnej niedoskonałości zdjęć składowych. Wśród programów graficznych do łączenia zdjęć w panoramy należy wyróżnić łatwy w obsłudze The Panorama Factory (www.panoramafactory.com). Jego podstawowa wersja - The V1.6 Freeware Edition - jest oferowana bezpłatnie.

Jaki wybrać format zapisu zdjęć?
Na koniec przyjrzyjmy się trzem formatom graficznym - JPEG, TIFF, RAW - pod kątem ich optymalnego wykorzystania w fotografii cyfrowej.
JPEG z powodu dużej wydajności kompresji i szybkości zapisu idealnie nadaje się do wykonywania fotografii okolicznościowych czy dokumentacyjnych. Jest na tyle popularny, że zapisane w nim zdjęcia bez problemu obejrzymy na dowolnym komputerze lub zaprezentujemy na większości stacjonarnych odtwarzaczy DVD podłączonych do telewizora, a każde laboratorium wykona z nich odbitki.

Wadą zapisu zdjęć w formacie JPEG jest bezpowrotna utrata części informacji o obrazie oraz jego mniej lub bardziej widoczne zakłócenia, tzw. artefakty. Jeśli zależy nam na zamieszczeniu na karcie maksymalnej liczby plików, zmniejszajmy raczej rozdzielczość zdjęć bez zwiększania stopnia kompresji.

TIFF to chyba najpopularniejszy format plików zapisywanych bez kompresji lub z kompresją bezstratną. Zachowuje wszystkie dane zarejestrowane przez matrycę i jest odczytywany przez większość popularnych programów graficznych. Zalety są okupione dużymi rozmiarami plików oraz długim czasem zapisu zdjęcia na kartę, co w przypadku większości aparatów uniemożliwia wykonywanie zdjęć do czasu opróżnienia bufora pamięci. Z tych powodów TIFF bywa stosowany głównie w studiach fotograficznych.

Format RAW opisujemy szerzej w ramce obok. Tu zaznaczymy jedynie, że ten typ plików jest bezpośrednim zapisem danych przechwyconych przez matrycę aparatu. Ponieważ zarejestrowana informacja nie jest w jakikolwiek sposób przetwarzana przez oprogramowanie aparatu, format ten pozwala osiągnąć najwyższą jakość zdjęć, jednak wiąże się to z późniejszą czasochłonną obróbką plików na komputerze. Aby strumień danych z matrycy zamienić w kolorowe zdjęcie, potrzebne jest specjalne oprogramowanie.

PRZEPIS NA UDANE ZDJĘCIA

W aparacie:

Wyłącz wszystkie programowe "polepszacze" obrazu w aparacie. Wszelkie operacje, takie jak odszumianie, wyostrzanie czy korekcja koloru, najlepiej wykonać za pomocą programu graficznego. Jego algorytmy w połączeniu z dużą mocą obliczeniową komputera dadzą znacznie lepsze efekty.
Jeżeli aparat pozwala na zapisywanie zdjęć w formacie RAW, zrezygnuj z JPEG-a. Uzyskasz znacznie wyższą jakość obrazu. W JPEG-ach rejestruj jedynie zdjęcia okazjonalne lub dokumentacyjne.
Chcąc oszczędzić miejsce na karcie zmniejszaj rozdzielczość rejestrowanej fotografii, a poziom kompresji pliku JPEG ustaw na najniższym możliwym poziomie.
W komputerze:

Przetwarzając zdjęcia wykorzystuj zawsze wersję pliku o maksymalnej rozdzielczości. Dzięki temu unikniesz sytuacji, gdy idealnie skorygowana fotografia okaże się za mała na przykład do wykonania papierowych odbitek w większym formacie i będziesz musiał całą korekcję przeprowadzać jeszcze raz.
Edytując obraz pracuj zawsze na kopii pliku, pozostawiając fotografię źródłową w nienaruszonej postaci. Unikniesz ewentualnej bezpowrotnej utraty oryginalnego ujęcia.
Jeśli podczas edycji zdjęcia będziesz wielokrotnie zapisywał kolejne etapy pracy, zachowaj dokument w formacie TIFF lub PSD. Każdy następny zapis zdjęcia do pliku JPEG coraz bardziej pogarsza jego jakość.
Po każdym przeskalowaniu pliku obraz powinien zostać ponownie wyostrzony.
Pamiętaj, że żmudna korekcja kolorystyczna zdjęcia ma sens tylko wówczas, gdy dysponujesz odpowiednio skalibrowanym monitorem lub drukarką. Wszelkie pretensje skierowane do laboranta po otrzymaniu odbitek zawsze skończą się pytaniem o nasz sprzęt i sposób przygotowania plików.
Przygotowując zdjęcia do prezentacji w internecie czy drukując je na nieskalibrowanej drukarce korzystaj z uniwersalnej przestrzeni kolorów sRGB. Choć ma ona nieco węższy zakres barw, jest zrozumiała dla większości urządzeń oraz oprogramowania i w wielu przypadkach da bardziej przewidywalne rezultaty.

U źródeł obrazu

Wszyscy, którzy chcą wycisnąć maksimum korzyści z technologii cyfrowej rejestracji zdjęć, powinni skierować swoją uwagę na aparaty umożliwiające zapisywanie obrazu w formacie RAW. Dla tej grupy użytkowników aparatów najważniejsze jest bowiem uzyskanie pliku źródłowego o możliwie najwyższej jakości i jak najwierniej oddającego kolorystykę fotografowanej sceny, nawet jeśli będzie to okupione koniecznością późniejszego czasochłonnego przetwarzania plików na komputerze.

RAW (ang. surowy) jest zbiorem informacji o natężeniu światła padającego na poszczególne piksele matrycy w czasie ekspozycji. Nie zawiera więc danych o kolorze, bo każda komórka światłoczuła na matrycy CCD czy CMOS rejestruje tylko jedną z barw podstawowych - R (czerwoną), G (zieloną) i B (niebieską). W ten sposób otrzymujemy surowy strumień danych, który - co istotne! - dodatkowo zawiera informacje o warunkach naświetlenia oraz parametrach ekspozycji. Korzystając z formatu RAW - w zależności od czułości danej matrycy - możemy uzyskać nawet 16-bitową rozpiętość tonalną dla każdego piksela matrycy (w formacie TIFF używanym w aparatach mamy zaledwie 8 bitów na składową koloru). Obrazy przekonwertowane z postaci RAW pozwalają więc otrzymać nie 24-bitową, ale aż 48-bitową paletę kolorów! Tym samym zachowuje się więcej szczegółów w ciemnych i jasnych partiach obrazu.

Aby obejrzeć zapisane w formacie RAW zdjęcie, trzeba przetworzyć plik za pomocą specjalnego oprogramowania lub odpowiedniego rozszerzenia do programu graficznego. Program taki, znając rozmieszczenie poszczególnych pikseli i odpowiadających im kolorów, na bazie zapisanych wartości ekspozycji dokona interpolacji właściwego, kolorowego już obrazu. W tej z pozoru czasochłonnej i uciążliwej konieczności konwertowania plików kryje się chyba najistotniejsza zaleta formatu RAW. Ileż to razy, oglądając już w domu wyniki sesji fotograficznej, zastanawialiśmy się, czy dane ujęcie nie wyglądałoby bardziej efektownie przy innych ustawieniach aparatu.

Gdyby tak można było powtórzyć niektóre kadry z różnymi parametrami... Ależ można! Specyfika formatu RAW powoduje, że dane dotyczące np. korekcji ekspozycji, balansu bieli czy wartości programowego wyostrzania umieszczane są niejako obok samego obrazu. Można je wykorzystać podczas konwersji obrazu lub też zmodyfikować. Nie jest już więc konieczne wykonywanie kilku różnych ekspozycji tego samego zdjęcia - teraz wystarczy jeden RAW! Oczywiście nie skorygujemy już wartości przysłony, czasu ekspozycji czy też czułości. Z pozostałymi parametrami, które są przetwarzane przez aparat po przechwyceniu obrazu z matrycy, możemy eksperymentować do woli.

Wszyscy producenci aparatów dostarczają programy pozwalające na konwersję plików RAW zarejestrowanych produkowanym przez nich sprzętem. Warto jednak sprawdzić ofertę niezależnych wytwórców, ich programy zazwyczaj dysponują znacznie większymi możliwościami. Obecnie najciekawsze propozycje to Capture One Pro (www.phaseone.com) i RawShooter Essentials (www.pixmantec.com).

(fot. Asim18/Wikipedia)